Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Skąd ten spokój i opanowanie?! Przecież straciła... to jakiś obłęd!

am 21:43 12 stycznia 2018
zrzut ekranu z youtube.com
Do dramatycznych wydarzeń doszło nieopodal Poznania, w miejscowości Luboń. Ukrainka udała się do pralni, czego efektem było stracenie ręki! Właściciel nie przeprowadził instrukcji obsługi maszyny, potem miał zabronić ratownikom rozcięcia jej. Poszkodowana opublikowała film na YouTube, w którym przedstawiła okoliczności zajścia.

Ołena Romanenko po raz kolejny obsługiwała pralkę, w której często dochodziło do awarii. – Wirnik wciągnął mi rękę. Zaczęłam głośno krzyczeć - opowiada. Koleżanki rzuciły jej się na ratunek, jednak brygadzistka miała to kompletnie zignorować. Gorszego zachowania dopuścił się sam pracodawca.

– Jeden z ratowników ściągnął pasek ze spodni, żeby przeciągnąć mi rękę - opowiada w szpitalnej sali. Dodaje, że chciano rozciąć maszynę w celu uwolnienia ręki. Ratownicy mieli czekać na decyzję właściciela przedsiębiorstwa niemal godzinę.

Sprawą zajęła się już Inspekcja Pracy. Właściciel podtrzymuje, że nie wie jak doszło do wypadku i zrzuca winę na swoją pracownicę.


Źródło: o2.pl

Wczytuję ocenę...


GEOPOLITYCZNY TYGIEL - ODC. 68 - JAK NIEMCY CHCĄ PRZESZKODZIĆ IDEI TRÓJMORZA
Wczytuję komentarze...
Najnowsze