Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

71. rocznica zamordowania „Inki”. „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”

lml 8:20 28 sierpnia 2017
WIKIPEDIA/DOMENA PUBLICZNA
28 sierpnia 1946 roku o godzinie 6:15 strzałem w tył głowy dowódca plutonu egzekucyjnego z KBW wykonał wyrok śmierci na 17-letniej Danucie Siedzikównej, pseudonim „Inka”, sanitariuszce 5. Wileńskiej Brygady AK.

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 w Guszczewinierazem na Podlasiu. Mając 15 lat, wraz z siostrą Wiesławą złożyła przysięgę AK w grudniu 1943 r. Następnie odbyła szkolenie sanitarne.

Została aresztowana w czerwcu 1945 r. przez grupę NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja "Konusa", podkomendnego mjr. „Łupaszki”. W oddziale „Konusa”, a potem w szwadronach por. Jana Mazura „Piasta” i por. Mariana Plucińskiego „Mścisława” pełniła funkcję sanitariuszki.

20 lipca 1946 r. znów została aresztowana, tym razem przez funkcjonariuszy UB. Trafiła do więzienia w Gdańsku. Po brutalnym śledztwie 3 sierpnia 1946 r. skazana została na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku.

W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, krótko przed śmiercią, „Inka” napisała: Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba.

Oskarżycielem w procesie sanitariuszki był prokurator Wacław Krzyżanowski, który dla 17-letniej wówczas dziewczyny zażądał kary śmierci. Siedzikównę zabił 28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 strzałem w głowę dowódca plutonu egzekucyjnego z KBW.

Doczesne szczątki „Inki” i „Zagończyka" zostały odnalezione przez zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka 12 września 2014 roku pod płytami chodnika na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Ich pogrzeb odbył się 28 sierpnia 2016 roku w Gdańsku. 

Źródło: telewizjarepublika.pl



Wczytuję ocenę...
TAGI:


Gadowski: Prezydent jest między młotem, a kowadłem. PiS czy prawnicy?

Wczytuję komentarze...